Oszuści energetyczni – jak się przed nimi chronić

Prąd jak wszystko inne jest produktem, który sprzedawany jest przez szereg dostawców. Niektórzy z nich okazują się być uczciwymi uczestnikami rynku i nie robią problemów. Zdarzają się jednak szczególne przypadki, które praktykują nieuczciwe zachowania, przez które wiele osób ma w późniejszym czasie nieprzyjemności. Coraz częściej słyszy się o osobach starszych (w szczególności), które są wręcz zmuszane przez manipulacyjne nakłonienia i zachęcenia pracowników/przedstawicieli do podpisania niekorzystnych aneksów i zmian. W efekcie okazuje się, że w kolejnym miesiącu przychodzi niewiarygodnie wysoka faktura, na którą nie ma rady – i trzeba ją zapłacić. Jeśli żyjemy w obawie przed oszustami energetycznymi lub boimy się o swoich bliskich – pamiętajmy, że można z tym walczyć. Poniżej przedstawiamy kilka praktycznych porad, które nam w tym sprawnie pomogą:

  • Kanałem dotarcia do potencjalnego klienta najczęściej są drzwi mieszkania.

    Do właśnie do nich pukają handlowcy, których (nie oszukujmy się) nadrzędnym celem jest skłonienie nas do skorzystania z ich usług. Nikt bowiem nie zastanawia się, czy oferta jest korzystna, czy też nie – ale każdy sprzedawca – właśnie w taki sposób ją ubiera i przedstawia. Na tym etapie najczęściej dochodzi do nieuczciwych praktyk. Do drzwi, często starszych ludzi pukają osoby młode, dobrze ubrane i budzące bardzo pozytywne skojarzenia i zaufanie. Pamiętajmy jednak, że wygląd i pierwsze wrażenie to praktyka marketingowa, która owszem – działa, ale jest jedną z najstarszych i bardzo często się na nią nabieramy. Z tego właśnie powodu, zawsze powinniśmy prosić o identyfikator firmowy pracownika. Jeśli nie będzie miał go przy sobie lub się zmiesza – coś jest nie tak i możemy podejrzewać o nieuczciwość;

  • Bardzo często zdarza się, że firmy konkurują ze sobą w sposób tworzenia treści niezgodnych ze stanem faktycznym.

    To skłania nas do jednej, konkretnej praktyki. Weryfikacji przekazywanych danych. Nie dajmy się zwieść stwierdzeniom, że obecna firma zbankrutowała lub jest na skraju bankructwa. Jeśli wmawia nam to pracownik innej firmy, niemalże zawsze jest to spowodowane chęcią przejęcia klienta;

  • Przed oszustami można ochronić się w jeszcze jeden bardzo praktyczny sposób. Chodzi bowiem o zwyczajne czytanie umów. Jeśli są one napisane językiem prawnym – nie każdy musi przecież go znać i rozumieć. Z tego właśnie powodu dobrzej jest chociażby pokazać kopię umowy osobie, która na co dzień jest obyta z takimi praktykami.

    Szczególną uwagę należy zwrócić na rubryki, które dotyczą warunków zerwania umów, terminów, dodatkowych prowizji, kar i opłat.

.

www.eaf-eg.org